CLASSY WITCH. Mała czarna i botki od Bonprix

CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix

Z czym ci się kojarzy jesień? Bo mi z wrzosem, z tonowaniem kolorystycznym stylizacji, z pięknymi liśćmi na drzewach. Kojarzy mi się też z nadchodzącym Halloween, z dyniami na polach. Dlatego jak siadłam przed stronę Bonprix, to od razu w oczy rzucił mi się w zasadzie jeden styl. Classy Witch, czyli mała czarna i botki od Bonprix.

A to wszystko zaczęło się chyba od wspomnienia Halloween sprzed trzech lat. Wtedy właśnie powędrowałam z przyjaciółmi i mężem na pierwszą tego typu, tematyczną imprezę (no cooo? życie zaczyna się w okolicach trzydziestki) i przebrałam się właśnie za wiedźmę. Pamiętam, że motywem przewodnim była u mnie właśnie czarna sukienka ze złotymi guzikami. Miała spory dekolt i rozcięcie przy udzie, ale każdy mi mówił, że ten jeden raz w roku można się tak pokazać. Do tego były botki na wysokim obcasie, oczywiście kapelusz wiedźmy i miotła, na której rzekomo mogłabym odlecieć. I jak to się mówi: PRZEBRANIE DOBRZE SIADŁO. Bo oko przyciągało. Zobaczcie teraz, jak to człowiek sobie pewne rzeczy programuje w głowie. Szukając małej czarnej i botków na jesień, obrazy sprzed trzech lat same pojawiły się w głowie.

Classy Witch + Bonprix i w tym roku dało radę. Z tą różnicą, że tak ubrana chętnie popędzę na miasto.

CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix

Classy Witch total look

Znacie mnie, lubię kolory i kwiaty. Dlatego wybór czarnej sukienki to dla mnie spore wyzwanie. Zwykle kieruję się tym, że im bardziej pstrokato tym mocniej moja wewnętrzna, kolorowa papuga się raduje. A tutaj? Jak to? Jeden kolor? Że tak nudno i klasycznie? No nie. Właśnie nie.

(idealny przykład na moją miłość do kolorów i wzorów znajdziecie poniżej)

Wspomnienie wakacji – letnie sukienki Grandio.pl na różne okazje

Czerń przecież wcale nie musi być nudna.

I tak jak mała czarna to mus w szafie każdej kobiety, a ja oczywiście jej klasyczną wersję już w szafie mam, tak… tutaj zdecydowałam się na coś innego. Bardziej odważnego. I właśnie jak wspomniałam wyżej – wcale a wcale nie nudnego.

Sukienka stoi na zamku – jakkolwiek dziwne zestawienie słów by to nie było. Chodzi mi o to, że jej największym znakiem szczególnym jest właśnie to, że od dołu do góry zapinamy ją na złoty suwak. I tutaj mamy też spore pole do manewru, bo to sukienka, którą polubią panie wybierające zabudowane modele, ale z przyjemnością sięgną po nią kobiety lubiące dekolty (wystarczy suwak rozpiąć).

Classy Witch, czyli mała czarna i botki od Bonprix to też fajne akcenty i detale. Bo nie można pominąć np. złotych guzików. Przypominają one układ jak w dwurzędowych płaszczach, co podsunęło mi pewną myśl. Kiedy rozepniemy sukienkę – możemy jej też użyć jako narzuty/lekkiej kurtki. Jako, że to długość mini – można zestawić ją też ze spodniami typu skinny. Tutaj nie bałabym się ograniczeń, bo może być to jeans, a może czarna skóra?

Mała czarna pokaże nogi, a zasłoni biodra…

To co też w tej sukience kusi, to jej rozkloszowany dół. Osobiście to ważny element kroju, bo tym sposobem można biodra skryć – jakie by one nie były. To opcja i dla krągłości i dla ich braku. A ja akurat chowam brak 🙂 Póki resztki opalenizny nie zeszły – można pokazywać nogi ile tylko się zechce. A taki model małej czarnej robi to wyśmienicie.

Sukienka posiada klasyczny kołnierzyk. A długi rękaw i grubość materiału to wypisz wymaluj jesienny must have.

Zdaję sobie sprawę, że odpowiednio potraktowana, będzie też swietną sukienką biznesową. Jest bezpieczna jeśli chodzi o kolor i krój. Kwestia jej długości to oczywiście też kwestia wzrostu noszącej i jej rozmiaru. Zmierzyłam ją i ta moja ma 90cm długości.

CLASSY WITCH. Jak mała czarna to i botki koniecznie od Bonprix.

Botków na obcasie bałam się jak ognia, bo jak już jakieś buty na obcasie jesienią noszę – to zawsze na słupku. To moja pierwsza para butów tego typu, ale na szpilce. I tutaj pada pytanie zasadnicze? Czy się w nich zabiłam? Czy połamałam nogi? Nie i nie. Buty okazały się być bardzo wygodne, ciepłe i stabilne. Nie ucieka mi kostka, nic się nie chybocze. Często spotykam się z tym, że w tego typu obuwiu but szybko traci swój pion i kostka lubi uciekać na boki. Tutaj po dłuższym użytkowaniu nic takiego się nie dzieje. Materiał botków to imitacja weluru, obcas ma 10cm, więc to dobry wybór na co dzień i do pracy.

Fajnym dopełnieniem jest tu torebka od Orsay z imitacji wężowej skóry. Jej złoty pasek dobrze współgra z detalami sukienki. Wykończeniem jest też złoty zegarek Rosefield z czarną tarczą i wyjątkowo piękne okulary od Privé Revaux. Okulary są dla mnie zgoła wyjątkowe, bo to pierwsze tak solidny model jaki mam. Poza ich ewidentnym urokiem i wysoką estetyką zwyczajnie bronią się jakością. Oczywiście i one mają złoty akcent 🙂

CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix

CLASSY WITCH. Mała czarna i botki od Bonprix. Czy to styl dla mnie?

To chyba oczywiste, że tak. Inaczej bym tej stylizacji nie skomponowała. Bez względu na to, że zwykle w sercu grają mi kolory, zdaję sobie sprawę, że nie mogę się zamykać na tylko jeden styl. I chociaż czasem się wewnętrznie śmieję, że mój styl to brak stylu – t w głowie mam utarte jakieś modowe ścieżki. Często wiążą się one z pewnego rodzaju emocjami. Tutaj to były dobre emocje, mimo dość ciemnych i mrocznych kolorów. To dla mnie żaden problem. Myślę, że stylizacja sprawdzi mi się w wielu sytuacjach.

SUKIENKA BIZNESOWA

ELEGANCKIE BOTKI

OKULARY

TOREBKA (WYPRZEDANA)

ZEGAREK

CLASSY WITCH. Mała czarna botki Bonprix

3 thoughts on “CLASSY WITCH. Mała czarna i botki od Bonprix

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Follow by Email
Instagram