Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica od More Moi

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica to zestawienie, które sprawdza się w każdym sezonie i każdej okazji. To bardzo uniwersalny zestaw, lubiany od lat. Czytałam już w 2017 roku, ze plisy to hit, w 2018 czytałam to samo, w zeszłym roku nie było inaczej. Mamy 2020 rok, a kobalt, plisy i retro klimat nadal mają się dobrze. Dlatego warto mieć taki zestaw w swojej szafie.

Zanim w ogóle zdecydowałam się na zakup pierwszych plisów, miałam poważne wątpliwości. Bo nie jest to łatwy krój i design. Bałam się, że będę w nich wyglądać jak kaczka dziwaczka. Wzrost również mam średni, a byłam przekonana, że plisy lubią się wyłącznie z wysokimi kobietami. Okazuje się, że obawy były bezpodstawne wystarczyło wybrać odpowiedni materiał, długość, górę… I przede wszystkim dodatki. Retro koszula optymalizuje szał plisów, mimo że kolor ma charakterny, print zresztą też. Kobaltowa spódnica świetnie współgra z różową górą i nie ukrywam, że zawsze chciałam takiego zestawu spróbować.

KOBALTOWA, PLISOWANA SPÓDNICA – DLA KOGO?

Warto na początku zastanowić się, z czym nam się taka spódnica kojarzy? Spódnica plisowana to inaczej solejka (z jęz. francuskiego soleil, słońce). Nazwa pochodzi od plis, które przypominają promienie słońca. Ten model zyskał popularność w latach 70. Obecnie przeżywa swój wielki comeback. Chyba w pierwszej kolejności w głowie pojawiają mi się spódniczki uczennic, te typowe z mundurka. Potem spódnice pojawiały się w biurach i weszły z powodzeniem w ramy dress code. Ale plisy dają dużo większe pole do popisu, myślę że nie warto zamykać ich tylko w takich ramach.

Plisy dla wysokich. I dla niskich. Dla szczupłych, czy dla krągłych?

Wszystkie kobiety z długimi nogami będą z plisowanej spódnicy zachwycone. Długość midi lub maxi jest tutaj bezpieczna, a jeśli wybierzemy model z wyższym stanem tym bardziej poczujemy się w niej fajnie. Oczywiście tutaj musimy pamiętać o tym, żeby zachować odpowiedni umiar. Niższe dziewczyny mogą sięgnąć po spódnicę do kolan, również zerknąć na podwyższony stan. Ale nie znaczy to, że długość midi dla nich odpada. Plisy optycznie wydłużają sylwetkę, przez to, że pasy są poziome. Sama się przekonałam, że nie muszę mieć 183cm wzrostu, żeby czuć się w takim kroju dobrze. Warunek tutaj jest jednak jeden, spódnica powinna być w jednolitym kolorze, najlepiej jeśli będzie matowa. Szczupłe dziewczyny wybierają plisy najchętniej, bo spódnica fanie ułoży się na biodrach, delikatnie się rozkloszuje, ma w sobie dużo kobiecości. Krągłe kobiety się jej boją, bo faktycznie to akurat taki model, który jeszcze bardziej krągłości uwypukli. Jednak nie jest to powód aby z niej całkowicie rezygnować. Jeśli figura jest proporcjonalna, z odpowiednio zagraną górą (zwiewna bluzka, tiul) nadamy stylizacji odpowiedniej lekkości.

W zasadzie figura nie ogranicza możliwości noszenia kobaltawej, plisowanej spódnicy. Jeśli dobierzemy model do naszych uwarunkowań, zachowamy proporcje, zestawimy z odpowiednią górą – spódnica będzie pasować każdemu.

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica

POZA DEFINICJĄ FIGURY WARTO DEFINIOWAĆ TEŻ STYL.

  • Jeśli jesteś minimalistką, wyznajesz zasadę less is more, to plisowaną spódnicę na pewno już w swojej szafie masz. Zakładając ją z białym tshirtem, prostą koszulą, butami z marszczoną cholewką można stworzyć dobry total look. Tutaj świetnie sprawdzą się monochromatyczne dodatki.
  • Jeśli jesteś romantyczką – zestaw spódnicę z ażurowym swetrem. Kolory różu, baby blue, fioletu, liliaków – to coś dla ciebie. Sandałki dobrze dopełnią stylizację. Może być słodko i dziewczęco.
  • Kochasz wyróżniać się z tłumu. Wszystkie trendsetterki właśnie zacierają ręce. Graficzne wzory, oryginalne i odważne kolory. Krata i neony? Dlaczego nie? Limonka, czerń i biel? To wygląda świetnie. Uwielbiam połączenie plisowanej spódnicy i marynarki, może być to nawet męska marynarka. Jeśli przepleciemy ją w talii paskiem to podkreślamy figurę i dbamy o proporcje. Co dalej? Plisy i sneakersy? Do odważnych świat należy.
  • Lubisz być ultra-kobieca. Wiesz, że taką spódnicę można nosić z krótką bluzką, odkrywając kawałek brzucha? Wiesz też, że odrobina dekoltu nikomu nie zaszkodzi. Szpilki na nogach, w dłoni ulubiona torebka… Kobiece detale (plisy i koronka też wyglądają świetnie). Tutaj nawet cekiny spisałyby się na medal. Oby tylko zachować umiar.
  • Office look. Plisowana spódnica i ciemny golf, do tego marynarka. A może biała koszula, dwukolorowa spódnica? Do zestawu oczywiście szpilki. Tego typu połączenia spiszą się świetnie w pracy, a co ważne – jest nam w nich bardzo wygodnie.

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica

A JA JEDNAK BARDZO LUBIĘ RETRO…

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica od More Moi kojarzą mi się z latami 70′ jak nic innego z mojej szafy. Na pewno głównym czynnikiem jest tutaj wzór użyty na koszuli. Geometryczne wzory i zestawienie różu, bieli, czerwieni z kontrastującym turkusem, zawsze sprawdza się u mnie świetnie. Takie odcienie tylko podkreślą urodę szatynek i brunetek. Zapięcie pod samą szyję i klasyczny kołnierzyk wcale nie ujmują kobiecości. Ja uznałam, że jest to wyjście wręcz… śliczne.

Od zawsze zachwycam się starymi filmami i poniekąd właśnie one zainspirowały mnie do użycia takiego looku.

Trochę bałam się takiego połączenia kolorów, zwyczajnie myślałam, że wyjście z tego Barbie Girl, ale kobalt i róż wcale się ze sobą nie gryzły. Sama spódnica jest na tyle stylowa, że nie bałam się już więcej o efekt końcowy.

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica

Moja miłość do retro to nie tylko koszula i plisowana, kobaltowa spódnica.

… bo jak już wiecie z poprzednich wpisów, często sięgam po to co vintage. Moje oczy często zatrzymują się na tym, co swoim stylem nawiązuje do dawnych lat. Bez względu na to czy to sukienka czy może komplet.

Lata 20′ czy lata 50′ – nie ograniczam się w tej kwestii. Ważny jest dla mnie niepowtarzalny klimat stylizacji bazujących na tym co było dawniej.

Sukienka retro z lat 20′ w nowoczesnym świecie.

Wykończenie gra dużą rolę…

W ideę retro bardzo dobrze wpisuje się pudrowo-różowy kuferek od Puccini. 

Jest niewielki, ale używam go raczej wtedy kiedy idę na randkę, na kolację lub pojawia się elegancka, rodzinna impreza. Taka wielkość zdecydowanie mi wystarczy, tym bardziej, że poza pracą – nie noszę dużych torebek. Można go nosić w dłoni lub standardowo, na długim pasku, na ramieniu.

Buty bardzo dziewczęce. Blado różowe sandałki, z paskami i odkrytymi palcami od Lasockiego.

Mimo wysokości są bardzo wygodne i dobrze leżą na stopie. Podoba mi się w nich to, że mogą być zarówno romantyczne, jak i właśnie retro. Te paseczki mają moc. A w tej stylizacji dodają pazura, właśnie takiego z lat 70′

Jako kropkę nad i wybrałam bransoletkę Abi Wings.

Łączy ona w sobie perełki i sploty, wykonana własnoręcznie daje nam poczucie, że nosimy coś wyjątkowego. Połączenie bieli, złota, nude i różu. Jest nienachalna, ale z powodzeniem zamyka ten retro look.

Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica Retro koszula i plisowana, kobaltowa spódnica

GDZIE UPOLUJĘ ZESTAW RETRO KOSZULI I PLISOWANEJ, KOBALTOWEJ SPÓDNICY?

Zasadniczo o dobrze dopasowaną, plisowaną spódnicę było trochę walki. Przymierzałam wieeeele, takich modeli w różnych sklepach i zwykle narzekałam ta sporo spraw. Albo nie podobał mi się materiał, albo jej długość. Często zwyczajnie nie odpowiadała mi jakość lub kolor. Dotarło do mnie, że kluczem do sukcesu jest właśnie materiał z jakiego spódnica jest zrobiona. Tutaj jest od odrobinę ciężki, ale nie na tyle, aby spódnica na wietrze nie zachowała się zwiewnie. Dzięki jej dociążeniu plisy układają się gładko, a na biodrach nic nie odstaje. Okala ona od pasa w dół podkreślając figurę. Lubię też jej wyższy stan. Plisy nie zmienią swojego kształtu, a kolor niebieski to niekwestionowany hit tego sezonu

Retro koszula znów musiała być przede wszystkim wygodna, bo chciałam założyć ją też do jeansów do mniej zobowiązującej okazji. W sklepie już jej niestety nie ma, ale wiem już że pojawią się sukienki z takim samym wzorem i wykonane z tego samego materiału i na pewno sprawię sobie taką do swojej letniej kolekcji.

Zasadniczo kobaltowa, plisowana spódnica dobrze wygląda też z białym t-shirtem czy dopasowaną bluzką. Nasz wybór zależy od tego, czy chcemy wyglądać bardziej czy mniej formalnie.

Rzeczy ze zdjęć znajdziecie tutaj:

MORE MOI – WIOSNA-LATO

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Follow by Email
Instagram