Hop na lato w miasto. Formalnie i dziewczęco.

Złapaliśmy oddech dlatego ciągnie nas do miasta, formalnie czy też dla luzu, uroczo i dziewczęco. Lato w mieście jest dla mnie bardzo sentymentalne i przywodzi na myśl dużo dobrych wspomnień.

Widok miasta, które odzyskuje kolory i zaczyna tętnić życiem dodaje optymizmu. Gdzieś po drodze poczuliśmy luz, chcemy nadrobić chwile, które spędziliśmy w zamknięciu. Nie było łatwo, na kogo kwarantanna i cała epidemia nie zadziałała dołująco, niech pierwszy rzuci kamieniem. Osobiście czułam się już bardzo źle, taka zamknięta w czterech ścianach. Bez widoku moich ulubionych twarzy, bez ukochanych miejsc. Oczywiście, ani przez moment nie pomyślałam, że skoro możemy już wychodzić, to mamy to robić na hurra. Zachowujemy zasady bezpieczeństwa, pilnujemy się w każdej chwili ale… Tak mi dobrze, że w końcu mogę ruszyć na miasto, skorzystać z pogody i odwiedzić stare, dobre strony, które dają mi potężny zastrzyk energii i wspomnień. A lato w mieście, formalnie czy dziewczęco – naprawdę potrafi być piękne. Życzę sobie dużo okazji do uśmiechu na ten czas. Bardzo nam go ostatnio brakowało.

Wracając do tematu…

Na miasto trzeba wyskoczyć czasem formalnie.

Nie podlega to żadnym wątpliwościom, że życie nie zatrzymało się w miejscu, a my działamy dalej. Urzędy funkcjonują, rozmowy kwalifikacyjne się odbywają, na spotkania biznesowe się chodzi. Życie zawodowe nie umarło (mam nadzieję!), tym bardziej nie umrze życie towarzyskie.

Ubiór formalny zwykle jest też stopniowany. Często widujemy się na różnych imprezach, mogą być one służbowe lub nie. Spotykanie się ze znajomymi to też bardzo skrajne okoliczności, bo w końcu inaczej ubiorę się na kawę z przyjaciółką, a inaczej na obiad z (to tylko przykład) przyszłymi teściami.

Są pewne stałe elementy ubioru, które sprawdzają się w wielu sytuacjach. Dla mnie zawsze to były białe jeansy. Kiedy temperatury za oknem są wysokie, a ciemne jeansy prędzej sparzą nam tyłek, to właśnie wariant białego dołu sprawdza się u mnie wyśmienicie. Dodam tylko, że jako osoba bardzo szczupła mam problem z doborem dołu stylizacji w ciemnym kolorze. Czerń mnie jeszcze bardziej wyszczupla, a nie lubię podkreślać mojej niskiej wagi. Dlatego biel działa na mnie o tyle dobrze, że chociaż optycznie jestem… większa. Do zestawu fajnie pasuje bluzka w nienachalnym kolorze – tutaj bohaterem jest bardzo modny odcień błękitu. Urozmaici on paletę barw stylizacji. To bardzo bezpieczna forma. Bez dekoltu, z fantazyjną falbaną przy szyi, szerszymi rękawami i długością, którą można nosić luźno lub włożyć ją w spodnie.

Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco. Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco. Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco. Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco.

Bluzka, spodnie i pasek: SZACHOWNICA

MIASTO BYWA TEŻ UROCZE I DZIEWCZĘCE

Uwielbiam ten czas, kiedy słońce zaczyna prażyć nam plecy i buzię, w Opolu odpalają fontannę na stawku Barlickiego, po drodze na spacerze można kupić porcję lodów i po prostu usiąść, odpocząć. Co roku w czerwcu Opole zamieniało się w wielką stolicę muzyki, ale teraz jest znacznie ciszej. Szkoda, ale tego wymaga nasze bezpieczeństwo. Jednak coś nam jeszcze zostało. Mamy piękne skwery, część restauracji jest otwarta, możemy wziąć jedzenie na wynos i zwyczajnie ulokować się na ciepłej ziemi, podziwiając miejski luz. Tego luzu ja mam ostatnio w sobie sporo.

Jaka jest miejska, ale dziewczęca Paulina?

Oczywiście, że odsłaniam nogi i dekolt, bo póki mogę to nie chowam się pod golfem. Jakkolwiek bym o sobie nie myślała, w gruncie rzeczy lubię siebie, więc nie chcę kryć się pod warstwami ubrań.

Bycie dziewczęcą nie ma chyba ograniczeń. Trapezowe spodenki z wyższym stanem. Biała bluzka, którą możemy spuścić z ramion, filuterny naszyjnik. To wszystko co tworzy fajny look na wypad na miasto w celach… czysto rozrywkowych. Lubię takie połączenie kolorów. Odcienie rudego, miedzi, czerwieni. Coś co wpada w koral, to są bardzo wdzięczne tematy w mojej szafie. Spodenki mają naprawdę fajne wykończenie, a uroku dodają im duże guziki. Żeby nie przesadzić i nie przytłoczyć, najwygodniej zestawić to znów z bielą.

Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco.

LATO W MIEŚCIE A MOJA KROPKA NAD I. CZYLI ZOOM NA DODATKI

Nie ma stylizacji bez dodatków, nie ma wykończenia bez ulubionych butów, torebek i biżuterii. Tutaj już fajnie można tematem szuflować, bo na mieście liczy się styl, wygoda i kolor. Lato w mieście daje duże pole do popisu, bez względu na wybór: formalny czy dziewczęcy. Tym razem oczywiście kierowałam się paletą barw, ale dodatki i obuwie na jakie postawiłam już nie muszą znajdować się w jednym kanonie stylistycznym.

Torebki Puccini to nie lada gratka dla kobiet ceniących sobie niebanalny design, ale też wysoką jakość wykonania. Zarówno duża jak i mała torebka nadają się do okazji formalnych i dziewczęcych.

Niebieska torba jest dla mnie bardziej użytkowa. Jest sporych rozmiarów, mieści zeszyt A4, mogę wrzucić do niej kosmetyki pierwszej potrzeby, mój ogromny portfel, a nawet… i tutaj możecie się śmiać. Pampersy i chusteczki dziecka. Oczywiście wejdzie też do niej butelką z wodą i ulubione słuchawki. Dlatego to bardzo dobry pomysł na torbę do pracy, na randkę i na obiad w restauracji.

Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco. Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco.

Mniejsza torebka przyciąga oko dzięki swojemu kolorowi i bardzo uroczemu krojowi. Podoba mi się to, że mimo wielkości jest bardzo solidna, skóra jest miękka i świetnie się ją nosi. Czy to w ręce czy na pasku. Mieści o dziwo więcej niż mi się wydawało. Telefon, portfel, klucze, szminka i chusteczki to coś co schowamy w niej na pewno. Myślę, że z powodzeniem dołożymy tam też notesik, długopis, lusterko, a domkniemy ją bez problemu.

Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco.

Z KODEM PPRZYGRODZKA MOŻECIE TEŻ ZŁAPAĆ DARMOWĄ DOSTAWĘ ZE SKLEPU ONLINE!

TOREBKI PUCCINI

Wisienka na torcie…

… czyli buty i biżuteria.

W wypadku stylizacji formalnej chciałam dodać trochę pazura, dlatego buty musiały przyciągnąć wzrok. A nic tak nie kusi jak odrobina #rainbow.

Wybrałam tutaj buty Lan-Kars, bo w kwestii wygody na stopach zależy mi na dobrej jakości obuwiu. Marka dba o każdy szczegół. Inspiracje czerpie z natury i ulicznych trendów. Łączy ze sobą odważne kolory i zdecydowane kształty. Obuwie wykonane jest z najlepszych polskich oraz włoskich skór, co stanowi znak rozpoznawczy wszystkich kolekcji marki Lan-Kars.

Z takich ciekawostek, już jedno zdjęcie z tej stylizacji pojawiło się u mnie na instagramie i to właśnie o buty pytaliście najczęściej.

Producent Damskiego Obuwia Skórzanego

Kiedy w grę wchodzą mocniejsze kolory, a stawiamy raczej na luz – wtedy bezpieczniej jest wybrać coś w odcieniach beżu. Dlatego dziewczęca stylizacja to buty – mokasyny. Ale nie byle jakie. Beż faktycznie jest bezpieczny, ale kiedy buty są całe nakrapiane cyrkoniami – to wtedy już robię nad nimi poważne WOOOW.

BUTY MERG

Jeśli na butach mam bling-bling, to z biżuterii wystarczy coś minimalistycznego. Delikatne złoto i słodka, ponadczasowa muszelka. Lubię takie połączenia. Naszyjnik jest przeuroczy, a do tego podkreśla dekolt i obojczyki. Mój mały, śliczny ulubieniec. Do tego był wybitnie tani, kupiłam go w Kik Polska.

Hop na miasto. Formalnie i dziewczęco.

KOCHAM LATO W MIEŚCIE, W WERSJI FORMALNEJ I DZIEWCZĘCEJ.

Wiecie, tutaj już wchodzi kwestia sentymentów. To ile się na tym mieście przesiadywało, czy to właśnie w formalnym celu, czy też dla relaksu… Człowiek siedzi i wspomina jak to było być pięknym i młodym 😀

Piastonalia, Festiwal, pikniki, grill na wałach, opalanie nad Odrą. To był cudny czas i widzicie, nawet teraz jak o tym myślę to się uśmiecham!

Którą stylizację Wy wolicie? Jakie jest Wasze lato w mieście, formalne czy dziewczęce?

Jeśli szukasz pięknych sukienek na lato, zerknij też tu:

Sukienki szyte na miarę. Wspieram polskie marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Follow by Email
Instagram