Moda na Baby Blue. Garnitur z NA-KD

Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD

Zawsze staram się czerpać z mody garściami. Bez granic jeśli chodzi o formę, kolor i wzór. Bawiąc się więc zapasami mojej szafy uznałam, że w tę zimę się rozleniwiłam, a finalnie najbardziej brakuje mi koloru. Najlepiej w formie total look. Wtedy przeglądając co tam w NA-KD Lounge piszczy wpadłam jak śliwka w kompot. Moda na baby blue mnie dopadła, a ja upolowałam swój strzał w dziesiątkę od NA-KD. Damski garnitur.

Cały urok koloru baby blue tkwi chyba w tym, że ze względu na nawiązanie do pastelowych kreacji króluje wiosną i latem. Ale trzeba pamiętać też o tym, że jasnoniebieski kolor, idealnie wpisuje się w jesienno-zimowy klimat. Stylizacje z nim są naprawdę szykowne i zachwycą wiele osób. Warto więc przełamać się i założyć go jeszcze teraz, kiedy na dworze mroźno. A przy okazji nastania wiosny wyciągnąć go znów z szafy i dodać świeżości każdej stylizacji.

Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD

KOBIETA W GARNITURZE BABY BLUE, CZY TO PRZYSTOI?

No właśnie, chyba już dawno złamaliśmy te przekonanie, że jak garniak to tylko dla chłopa. I to najlepiej dla dyrektora, na bankiet czy ważne spotkanie.

Kobiety upodobały sobie wiele elementów z męskiej szafy. Garnitur damski stał się świetną alternatywą dla klasycznej garsonki. Może też być bazą do stworzenia stylizacji wieczorowej. Jedno jest pewne, damski garnitur podkreśla kobiece kształty tak samo jak dopasowana sukienka, a przy tym daje wygodę i swobodę ruchów.

Garnitur to zestaw co najmniej dwóch elementów: żakietu i spodni. Choć kojarzymy go z kompletem, może być połączeniem elementów wykonanych z materiałów o różnej grubości i jakości, a także kolorystyce.

Ja osobiście złapałam się na tym, że jak już mam marynarkę, to zawsze brakuje mi do niej spodni. Jak znów mam fajne materiałowe spodnie w kant, to żadna marynarka do nich nie pasuje. Z doświadczenia już na szczęście wiem, gdzie szukać alternatywy dla takiej sytuacji i wpadłam na stronę NA-KD Lounge.

Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD

POLOWANIE NA ULUBIEŃCA NA-KD

O fajny komplet, przede wszystkim taki który nie będzie banalny i zachwyci formą lub kolorem nie było trudno. Miałam na oku wersję disco, dzwony i marynarka, we fioletowe paski, myślałam o czymś musztardowym, a może jakiś #thinkpink. Ale najbardziej zachwycił mnie wariant szerokiego, dość męskiego w swojej formie garnituru. Właśnie w kolorze baby blue. Dlaczego taka wersja? A no bo u mnie niebieskiego, ogólnie odcieni tego koloru nadal za mało. Czerwieni ogrom, czerni ogrom, szary to się aż wylewa. Jest sporo żółtego, złota czy też różu. Ale niebieski? No właśnie coś mi było z nim nie po drodze. Trzeba tę zaległość nadrobić.

Garnitur w jednym kolorze to świetne rozwiązanie na wyjątkowe okazje. Jego forma doda całości elegancji, a intensywny kolor: charakteru i energii.

Decyzja zapadła i skusiłam się na marynarkę i spodnie.

Największym plusem marynarki jest to, że jest przedłużana. Wyjątkowo lubię kroje za pupę. Do tego duże guziki ustawione w rzędzie podkreślają lekko biznesowy look. Spodnie w kant to mój mały must have, szczególnie jeśli są luźniejsze. Nie zawsze jestem zadowolona z moich nóg i.. tyłu, a taka szeroka wersja z powodzeniem kryje mankamenty, o których wolę zapomnieć. Zapięcie spodni jest schowane, możemy dorzucić do nich pasek, jak najbardziej w kontrastującym kolorze. Oczywiście jeśli chcemy dodać stylizacji pazura. 

Ja w tej wersji zdecydowałam się na bardziej klasyczny i bezpieczny model dopełniający, czyli koronkowa, biała bluzka. Myślę, że wygrała tutaj chęć komponowania jej z innymi stylizacjami, np. jeansowymi spodniami czy też z czerwoną, ołówkową spódnicą. Na pewno nie chciałam zamykać się w jednym stylu i myślę, że dzięki temu bluzka posłuży mi dłużej. 

Przy okazji chciałabym Wam zwrócić uwagę na rewelacyjne wykończenia bluzki. Sama koronka jest urocza (ale też elegancka), jednak to jak zrobione są zakończenia rękawów to mój ulubiony detal.

Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD

DO BABY BLUE – BIEL I WYGODA

Jeśli chodzi o buty, to przyznam Wam się do czegoś. Troszkę mam już dość szpilek. Naprawdę. Wszędzie biegam w wysokich obcasach, czy to mowa o obuwiu eleganckim czy codziennych botkach i kozakach. Tym razem chciałam żeby było bardziej na luzie. Dzięki temu postanowiłam też przełamać ten elegancki ton stylizacji. Białe trainersy sprawdziły się w tej roli wyśmienicie, do tego stopa się nie męczy i znów będę mogła ubrać je zawsze i wszędzie, wszak sportowe obuwie przeżywa ostatnio prawdziwe odrodzenie. Już nie tylko sport i siłownia, ale też sukienki, spódnice i dziewczęce kreacje.

Buty maja rewelacyjną, wysoką podeszwę, wyglądają dość kosmicznie, ale jak to zawsze mówię – w modzie nie ma miejsca na nudę. Stopa w nich się nie poci przesadnie, leżą znakomicie. Można w nich biegać cały dzień po mieście bez strachu, że wieczorem nie poznamy własnych nóg.

ULUBIONE DETALE

Twierdzę, że bez zegarka nie ma stylizacji, więc on też musiał się tu znaleźć. Znów bez szaleństwa w kolorach, przecież w tej materii to już garnitur robi robotę. Szary pasek, biała tarcza i złote wykończenia wystarczyły by podbić finalny look. Nie chciałam też odciągać uwagi od fenomenalnych rękawów białej bluzki, które szczerze pokochałam

Spore guziki, falbanki, klapy na kieszeniach – to dobrze ze sobą współgra i myślę że nie ma sensu dokładać tu więcej i więcej. Co za dużo to nie zdrowo, a ja mimo tego, że jestem sroczką na błyskotki, nie chcę znowu kojarzyć się z festiwalem muzyki cygańskiej w Ciechocinku.

TOPKA. CZEMU STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ I CZEMU BABY BLUE.

Jeśli miałabym wybierać z wszystkich moich stylizacji ulubieńców, to właśnie ta plasowałaby się bardzo wysoka w moim top of the top.

Niebanalny krój. Być może niezbyt seksowny i nie koniecznie bijący po oczach kobiecością, ale dodający dużo energii i pokazujący siłę. Przyciągający oko kolor, szczególnie w zestawieniu stylizacji kompletnej. Spokojne i wyważone dodatki, a do tego coś co jest zapomniane, a przecież tak niedocenione. Wygoda. W takim zestawie czuję, że mam moc. Jestem pewna siebie, czuję się stylowo i z powodzeniem mogłabym powędrować z uśmiechem na ustach na ważne spotkanie czy do biura. 

Uniwersalność, to kolejna kwestia in plus, bo mogę marynarkę i spodnie łączyć z innymi ciuchami. A buty wykorzystam nie raz, nie dwa. 

Jakże ułatwiłam sobie zadanie z pakowaniem się na poznańskie targi mody. Garnitur już teraz ląduje w torbie i jedzie ze mną podbijać projekt Miasto Żyje Modą. Będzie z czego i W CZYM robić relację na bloga.

A może Wy też wybieracie się na targi? Z kim tam się spotkam?

Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD Moda na baby blue. Strzał w dziesiątkę z NA-KD

SHOP ONLINE

Zestaw skompletowany na:

NA-KD LOUNGE

Pamiętajcie, że znajdziecie tam rabaty nawet do 60%. Jest w czym wybierać, nie tylko jeśli chodzi o damskie garnitury. Mam jeszcze do pokazania świetną sukienkę maxi, animal print tym razem będzie górą. Ciekawe jak Wam się spodoba moja inna wersja, bardziej studencka, ale też miejska.

 

Moje inne stylizacje z NA-KD znajdziecie tutaj:

Odważnie, coraz odważniej z NA-KD Fashion

19 thoughts on “Moda na Baby Blue. Garnitur z NA-KD

  1. Jakoś garnitury damskie mnie nie przekonują, w tym podoba mi się jedynie kolor. Krój zupełnie według mnie nie podkreśla specjalnie figury kiedy marynarka jest zapięta.

  2. Podobają mi się garnitury na kimś, ale osobiście jakoś się w takim nie widzę. Może kiedyś do tego dorosnę. Ten ma świetny kolor. Fajnie, że zestawiłaś go z tą piękną bluzką, bo całość wygląda świeżo i ciekawie. 🙂

  3. Stylizacja totalnie w moim guście. Baby blue to teraz mój hit! Czas na zakupy i zaopatrzenie szafy właśnie w ten kolor. I na pewno zrobię to na NA-KD Lounge. <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Follow by Email
Instagram