Miejska elegancja, czyli żakiet shirtowy z paskiem od Bonprix

Wychodzę z założenia, że marynarek w szafie nigdy nie jest zbyt wiele. Potrafią doskonale uzupełnić strój, są wygodne kiedy nie chcę zabierać ze sobą okrycia wierzchniego, a temperatura na to pozwala. Lubię łączyć je z różnymi stylami, chociaż klasyczna marynarka mimo wszystko kojarzy mi się z elegancją.  Szczęśliwie kwiecień był ciepły, mogłam więc chodzeniem w marynarkach cieszyć się praktycznie cały czas.

Lubię takie kroje, którymi mogę się bawić jeśli chodzi o ich formę. Podkreślić talię lub całkowicie ją ukryć, wiązać w pasie, bawić się też długością. Marynarki zakładam głownie na sukienki, ale ostatnio trafiłam na połączenie idealne. Granatowa marynarka w print „white stripes” i prosta, biała sukienka.

Lubię tę marynarkę przede wszystkim za to, że jest wykonana z luźnego, lejącego się materiału, który świetnie dopasowuje się do ciała. Jej długość to jednak jej największy plus (aż 82cm). Przy sukienkach mini podkreśli nogi, przy jeansach doda stylizacji luzu. Ogólnie taka długość zawsze mnie kusiła, bo jak to mama się śmiała – kryje nerki przed zawianiem – ale co chyba najważniejsze – robi z sylwetką cuda! I przede wszystkim jest to elegancja w najlepszym wydaniu. Bo z charakterem, a przy odpowiednim zestawieniu z dodatkami zyskuje się prawdziwy pazur. Żakiet traktuję też troszkę jak narzutkę na chłodne wieczory. Wpasuje się on świetnie w miejski rytm i jego tempo.

Ale wiecie co jest najciekawsze? Że taki żakiet fenomenalnie wyglądałby też w zestawieniu z bluzą z kapturem, z T-shirtem z nadrukiem, a także założony bezpośrednio na bieliznę, na przykład seksowne body. Marynarka zapożyczona z męskiej szafy jest doskonałą bazą każdej codziennej stylizacji. Nieważne: czarna, szara, niebieska, tweedowa, wełniana czy lniana, będzie przydatna przez cały rok. Zimą, żeby było ciepło; latem, by zwieńczyć stylizację; jesienią i wiosną, żeby nie wychodzić na dwór w samym T-shircie, kiedy jest jeszcze trochę za chłodno. Główną zaletą marynarki, nie tylko tej ze zdjęć, jest to że kiedy tylko ją włożysz, od razu nadaje ona twojemu wyglądowi odpowiedni ton.

Marynarka była idealnym dopełnieniem stylizacji na przyjęcie urodzinowe męża. Przyciągała wzrok, a do tego nie krępowała ruchów przy aktywnościach, jedzeniu czy późniejszym długim spacerze. Bo tak, ten przepiękny wieczór zakończył się też spacerem po moim ukochanym Opolu.

Czekam na okazję kiedy będę mogła założyć ten żakiet np. to spodni typu dzwony, mam takie – ulubione zresztą – także ciemnoniebieskie. Znowu będę mogła dzięki takiej stylizacji przeżyć modową podróż w czasie! A jak już sami wiecie, ostatnio bardzo sobie takie podróże upodobałam.

Marynarkę znajdziecie tutaj:

BONPRIX

Marynarka: BONPRIX
Sukienka: Zara
Szpilki: Royal Fashion

10 thoughts on “Miejska elegancja, czyli żakiet shirtowy z paskiem od Bonprix

  1. Twoje zdjęcia w tym wpisie to totalne mistrzostwo! 🙂 A jeśli chodzi o żakiet to genialne jest to, że jak wyciągniesz pasek będziesz miała świetną, oversizową marynarkę! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *