Cztery printy na 2019 rok

Zastanawiając się nad tym jak będzie wyglądać moja szafa w  tym roku pomyślałam sobie, że podstawą będzie… wzornictwo. Printy. Oczywiście kocham kreacje jednolite, ale jednak to wzory przyciągają moje oko, a że jestem z tych, którzy lubią nosić się kolorowo, a czasem wręcz teatralnie to… cóż. Idąc na zakupy do Szachownicy wynotowałam sobie (w głowie oczywiście – nie jestem szalona – nie notuję na kartkach co kupić na wyprawie po ubrania!) najpierw cechy, których w ubraniu poszuuję, a potem postanowiłam jaki kolor powinien górować i w jaki print uderzam.

Tym sposobem udało mi się wyodrębnić cztery, mocno różniące się wzory, które w moich stylizacjach będą w tym roku królować.

Bo po pierwsze: KRATA!

Myśląc: KRATA, mówię: SZKOCJA.

Ale czy tylko? Bo przecież rodzajów krat jest tak wiele (więcej niż się spodziewałam) i każdy z nich ma swój własny klimat i pasuje do różnych typów osobowości. Mamy przecież gingham, tarta (klasyczny szkocki), shepherd’s check, czy window pane.

Wybierając swoją koszulę zdecydowałam się na jeszcze inny rodzaj kraty, mianowicie jest to madras. I to nie byle jaki, bo uzupełniony haftami kwiatów. Dzięki temu koszula prezentuje się jeszcze bardziej dziewczęco, a wzór zyskał dodatkowo na świeżości. Ma trapezowy krój, nadaje się świetnie do jeansów z wysokim stanem, przywodzi na myśl sielskość i wiejskość, ale cudownie uzupełni też typowo miejski look.

Koszula: Szachownica
Jeansy: Big Star
Muszkieterki: Obuwie Attaria

A po drugie: PINSTRIPE

Kiedyś ten wzór, czyli cieniutkie, najczęściej białe paski kojarzyły mi się z garsonkami na paniach pracujących w urzędach i administracji (a dzięki klubowi Chicago Cubs stały się popularne w kręgach baseballowych). Dziś? Dziś nadal widzę je w stylizacjach klasycznych i eleganckich, ale czuję że coraz mocniej ten wzór pasuje do mnie.

Ciemna sukienka zdobiona przez pinstripe urzekła mnie swoim paskiem. Seksowny dekolt i nadający kreacji fajnej, klarownej formy pasek od razu rzuciły mi się w oczy. Nie ukrywam, że bałam się, jak sukienka zachowa się na moim jeszcze „po-ciążowym” ciele, ale okazało się, że podkreśla co ma podkreślić, a ukrywa, co ma ukryć. Sukienka jest idealna na oficjalne i służbowe okazje, ale nie trafi kobiecej formy i można czuć się w niej seksownie i z klasą.

Sukienka: Szachownica 
Torebka: Mohito
Okulary: Dekoptika
Buty: CCC Lasocki

Po trzecie: DRAPIEŻNA PANTERKA

Kiedyś ten wzór kojarzony był jedynie z kiczem, dyskotekami, Dodą i niezbyt ambitnymi dziewczętami, które lubiły białe kozaki i różowe usta. Ale też jego przedstawienie i dobór dodatków do takich stylizacji był... niezbyt górnolotny i przywodził na myśl niekoniecznie fajne skojarzenia. A jak jest teraz?

A dziś ten zwierzęcy print przechodzi swoje wielkie bum, coś na kształt zmartwychwstania. Każda kobieta chce go mieć w swojej szafie, zresztą ja też nie przechodzę koło niego obojętnie. Postawiłam więc na lekką bluzkę z dużymi i stylowymi guzikami na plecach. Niech panterka gra pierwsze skrzypce! Bluzka pasuje zarówno do materiałowych spodni, jeansów czy też do ołówkowej spódnicy. W połączeniu ze skórzaną torebką (swoją droga moją ulubioną) nabiera swojego pełnego uroku.

Bluzka i spodnie: Szachownica
Buty: CCC Lasocki 
Torebka: Vooc Bags

I po czwarte: KWIATY WE WŁOSACH POTARGAŁ WIATR

Nie byłabym sobą gdybym nie sięgała na po sukienkę, która nie dość, że jest lekka i zwiewna, to jej motywem przewodnim są kwiaty w intensywnym kolorze. Rzadko rzucam się na połączenie czerni i różu, ale w wypadku tej sukienki uważam, że to bardzo trafiony pomysł. Mąż widząc ją na wieszaku nie był przekonany, rzucił parę epitetów o cygańskich wzorach i „ore ore, siabadabada amore”, ale sukienka mocno zyskuje kiedy leży na ciele.

Czuję się w niej bardzo kobieco, nosiłam ją już w zimie, pomimo niskich temperatur. Cudownie rozświetlała ona dzień i nastrajała optymistycznie. A co ważne – czuję się w niej bardzo dziewczęco i niesamowicie wygodnie. Na pewno nie raz sprawdzi się jako kreacja wywołująca wiosnę. A może tę wiosnę już nią wywołałam?

Sukienka: Szachownica 
Buty: CCC Lasocki
Torebka: Mohito

Który print podoba Wam się najbardziej? A może macie swoje, inne - takie które chętnie dorzucilibyście do mojej listy?

Czekam na Wasze komentarze!

17 thoughts on “Cztery printy na 2019 rok

  1. Ta sukienka jest boska! Wszystkie stylizacje bardzo ładne. Moje serce podbiła też ta bluzka w kratę ❤️

  2. Ta kwiecista sukienka jest śliczna 🙂 Przywołuje wiosnę jak nic 🙂
    Ja sama lubię najbardziej ostatnio kratkę i pasy ostatnio, choć kwiatkami tez nie pogardzę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow by Email
Instagram