Historia jednego makijażu – czyli AFFECT w akcji

A więc chcesz mi powiedzieć, że jesień to jedynie brązy, beże i ciemne odcienie? HELL NO! Moja jesień nie boi się kolorów, tęczy, karnawału i potajemnego bycia jednorożcem. Oczywiście w głębi serca. Nie jestem wykwalifikowaną makijażystką, kompletny ze mnie samouk, w zasadzie za pędzle chwytam rzadko, ale jeśli już to robię, lubię… dobrze się bawić. Bo jak inaczej nazwać tę chwilę, kiedy totalna amatorka chwyta za PIGMENTY (żadne zwykłe cienie, tym razem poszłam na całość) i próbuje zmalować coś nieszablonowego? … Czytaj dalej Historia jednego makijażu – czyli AFFECT w akcji