HELLO YELLOW

Zawsze byłam taka koza, co nie lubi siedzieć w domu. Ba, z wiekiem zrobiłam się tez taka kozą, co nie lubi siedzieć w mieście, a moje nogi niosą mnie do lasu, na spacery, w góry czy do zwykłego parku. Kontakt z zielenią i świeżym powietrzem zmotywował do tego, żeby przenieść się na wieś, a kiedy tylko mogę i mam sposobność - szukam skrawka trawy, pól, łąk, a nowa pasją jest szukanie w trawie pasikoników.

Wybierając się z rodziną na spacer lubię czuć się stylowo, ale też... wygodnie. Możliwość aktywnego odpoczynku z rodziną wśród cudów natury to też okazja żeby zrucić obcisłą spódnicę i garsonkę, zamknąć w szafę kolory stonowane i ponure na korzyść odcieni intensywnych, letnich i takich, które kojarzą mi się z sielskością i dziewczęcym urokiem. Od wydumanych stylizacji mam pracę, ale kiedy przychodzi czas odpoczynku i zabawy lubię odjąć sobie lat, powagi i jak zwykle zaszaleć z kolorem i wzorem.

FOKUS NA TREND: ŻÓŁTY

Sukienkę w żółtą kratę znalazłam na Bonprix i zrobiłam do niej taki głośny... ech i wzdech.

Kratka jest ponadczasowa i to w każdej postaci, czy to jako dodatek, jako okrycie wierzchnie, ale też jako total look. Sprawdza się doskonale w stylizacjach eleganckich, formalnych, wizytowych, ale ja najbardziej lubię ją w wydaniu niezobowiązującym, czyli na dziewczęcych sukienkach, koszulach, luźnych spodniach. A lato to czas kiedy nie powinnyśmy bać się eksperymentów z printem, a tym bardziej z kolorem. Więc skoro kratka - to niech będzie żółta!

Kolor żółty jest jednym z najmocniejszych akcentów kolorystycznych obecnego sezonu! Kolor ten pojawił się najpierw na wybiegach m.in. u Chloe, Jasona Wu, Johna Galliano, Rodarte, Jean-Paula Gaultiera, Stelli McCartney i Louis Vuitton (tutaj właśnie słynna biało-żółta krata). Modny jest każdy odcień żółtego, zaczynając od stonowanych barw na mocnych neonach kończąc. Popularne sieciówki zadbały o to, aby wybór ubrań i dodatków w tym kolorze był ogromny.

Gdzie nogi poniosą...

... a tym razem poniosły na Wyspę Bolko, która jest już stałym punktem turystycznym i głównym szlakiem spacerowym w Opolu. Chadzałam tam już w liceum, bo to przecież droga do ZOO (gdzie jeździło się na szkolne wycieczki) wiedzie właśnie przez park, chadzałam też na studiach, a to na okienku wolnym od zajęć, a to na zdjęcia plenerowe, chadzałam też z mężem na randki jeszcze jako narzeczeństwo, byliśmy tam też 2 dni po ślubie, celebrując nowy czas w naszym życiu, ciesząc się chwilą i piękną scenerią. Bolko to też pikniki, jogging i zwyczajny odpoczynek na trawie.
Teraz chodzę tam też z synem, pokazuję mu stare drzewa, miejsca gdzie znajdują się zagrożone gatunki owadów i ptaków, za parę lat on też wybierze się ze mną do ZOO, może też będziemy tam jeździć na rowerach, bo trasa dla dwukołowców jest tam naprawdę bogata.

Sukienka wpasowuje się w temat zieleni i rodzinnego spaceru doskonale. Czuję się w niej promiennie, luzacko, własnie jak taka moda mama na wariackich papierach. Dopasowałam do niej żółtą torebkę (a co, jak szaleć kolorem to na całego), też od Bonprix i koronkowe espadryle z Royal Fashion.

Podoba mi się wykończenie dekoltu - bo falbanki, ale jeszcze bardziej lubię rękawy - które odkrywają ramiona czyniąc sukienkę jeszcze bardziej oryginalną. Wygodna długość, bo do kolan to też duży plus. Dzięki temu sukienka jest bardziej uniwersalna

Sukienka i torebka: Bonprix
Buty: Royal Fashion

LAVENDOVE LOVE

Kiedy napisała do mnie Sandra, że znalazła piękne pole lawendy i to całkiem niedaleko naszej wsi - oniemiałam z zachwytu. "Oczywiście JADĘ" - odpisałam. Tylko jeśli mamy tam robić zdjęcia to... w czym? Jaka sukienka, jaka stylizacja pasuje do morza kwiatów i wszechogarniającego fioletu? Musi być to coś wow i koniecznie w kolorze, który mocno z fioletem będzie kontrastował.

I tutaj żółta sukienka jest rewelacyjnym wyborem. Zresztą co tu dużo mówić, zobaczcie zdjęcia, nie może ich przecież w tym poście zabraknąć!

Sandra wykonała nam piękne zdjęcia w lawendzie, które zostaną z nami na zawsze, jako fajna pamiątka, a przy okazji coś co mogę podarować bliskim. Ja przy okazji spełniłam swoje marzenie - bo lawenda to kwiat, który poza właściwościami leczniczymi w aromaterapii, kuchni i pielęgnacji jest ze mną od dawna - to także świetne tło do zdjęć.

Nie wiem czy pola lawendy nadal są w rozkwicie, myślę że już nie, ale jeśli chcielibyście wybrac się tam za rok, to łapcie link, lawendę znajdziecie w Biadaczu, na opolszczyźnie.

LAWENDA BIADACZ

A jeśli chcecie mieć niepotarzalną pamiątkę rodzinną, sesję zdjęciową dla mam, dzieciaczków, rodzin, czy też po prostu sesję indywidualną, zapraszam Was do Sandry, która tworzy kadry pełne emocji i magii.

SANDRA HERMANOWICZ FOTOGRAFIA

A teraz pytanie do Was.
Jaki jest Wasz ulubiony kolor tego lata?

7 thoughts on “HELLO YELLOW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *