A kiedy łapie mnie sentyment do lat 90’…

Podobno z tym jakie czasy są lepsze i gorsze to nie taka łatwa sprawa. Nasi rodzice mówią, że kiedyś było lepiej. My mówimy, że u nich nie było lepiej, za to lepiej mieliśmy się my. Nasze dzieci zaczynają mówić, że my to mieliśmy przewalone, za to teraz to jest luksus. A więc jak to jest? Które lata były naj naj naj?

To jak zmieniały się oceny stylu: modne i niemodne na przestrzeni lat – wszyscy wiemy. Każda dekada ma swoich fanów, jedne są bardziej lubiane, inne wzbudzają jedynie sentyment… Właśnie. Sentyment.

Urodziłam się na samym początku lat 90’. Lat kiedy królowały Spice Girls, boysbandy, a do Kurta Cobaina wzdychało pół osiedla (chociaż ja wolałam Alice In Chains). Kiedy po 16:00 place zabaw stawały się puste, bo na RTL7 leciał Dragoon Ball Z. Kiedy naiwnie wierzyliśmy, że naprawdę zestrzeliliśmy w tv kaczki, celując do nich fake’owym pistoletem z pegazusa. Kiedy czyszczenie kulki w myszce było wręcz hipnotyzujące. Kiedy wracałam do domu ze zdartymi kolanami, a jodyna lała się hektolitrami. Kiedy w wakacje, po południu można było zewsząd usłyszeć: MAMOOOO, RZUĆ PICIEEEEE! Kiedy królował lans w ubiorze i zachowaniu.

 

Lata 90’ zawsze będą dla mnie błogie i cudowne, bo kojarzą mi się z dzieciństwem, najfajniejszym i najsłodszym czasem mojego życia. Kiedy wszystko było kolorowe, ciekawe, kiedy człowiek odkrywał świat, kiedy piaskownica była jak centrum dowodzenia i kiedy byliśmy brudni, zmęczeni, ale szczęśliwi jak diabli. Dlatego postanowiłam cofnąć się do tych czasów, chociażby poprzez ubrania, bo ten klimat nawet poprzez ubiór fajnie sobie powspominać.

Z czym kojarzą mi się lata 90’?

Bluzy z ulubionymi muzykami, getry w dziwnych kolorach, kiecki do ziemi i ogrom, ale serio ogrom wzorów na ubraniach.  Panterka, jeans, dresy, najlepiej w dziwnym kolorze. Moja mama chodziła wtedy w sukienkach po same kostki, najlepiej w intensywnych kolorach. Kochała też cekiny i błysk. Siostra za to marzyła o biodrówkach, chociaż uparcie wciskano ją w garsonki. I grunge. Wszędzie panował grunge.

W moich stylizacjach, które mają mieć jako wspólny mianownik właśnie te cudowne dla mnie czasy postawiłam na burzę loków, ciemne usta, zabawę i wygodę. Dużo wygody.

BOYFRIENDY I KOSZULKA WE WZORY

Wiecie, że to pierwsza para boyfriendów w mojej szafie? Jestem raczej niewysoka, mam jedynie 170cm wzrostu, a ten rodzaj spodni podobał mi się jedynie na bardzo wysokich dziewczynach, ze względu na to, że w moich oczach skracają one nogi. Niepotrzebnie zwlekałam z ich zakupem, bo okazały się być najwygodniejszymi spodniami w mojej szafie, do tego są szalenie uniwersalne, bo mogę szaleć z górą do nich, a także z butami. Czy trampki czy szpilki – w każdej wersji prezentują się świetnie. W tym wypadku zestawiłam je z koszulką, która delikatnie odkrywałaby brzuch, ale spodnie mają wyższy stan. To fajny wariant dla dziewczyn, które brzuchem chwalić się aż tak bardzo nie chcą, ale pragną sięgnąć po taki krój, bo zwyczajnie fajnie leży na ciele i jest klimatyczny. Koszulka ma fajny wzór. Kropki i kreski to to co lubię.

Spodnie i koszulka: SZACHOWNICA
Trampki: BIG STAR

 

SUKIENKA MAXI W TROPIKALNE WZORY

Jedni powiedzą, że takie suknie to kicz, ja powiem że takie suknie to właśnie styl lat 90’ moimi oczami, a konkretnie styl mojej mamy. Ona nie bała się wtedy wzorów i krojów, jak dziś pamiętam kiedy wbiła na wesele w sukience pinup w żółte kropki. Ta sukienka jest cudownym wariantem wakacyjnym, a do tego świetnie podkreśla krągłości. A mi ciągle brak zieleni w szafie, dlatego tym bardziej akurat ten model tak bardzo mnie kusił. Wakacje we Włoszech 25 lat temu? W mojej wyobraźni panie musiały wyglądać właśnie tak. I ja bym chciała się do tych czasów i tego miejsca magicznie przenieść!

Sukienka: SZACHOWNICA

 

Z czym kojarzą ci się lata 90’?

Może masz swoje doświadczenia z tych czasów? Podziel się wspomnieniami albo daj znać, jakie modowe lata wspominasz najlepiej!

 

20 thoughts on “A kiedy łapie mnie sentyment do lat 90’…

  1. Uwielbiam twoje stylizacje, ten wpis jest super. Zabrałaś mnie do przeszłości i przypomniałam sobie o kilku rzeczach, które wtedy uwielbiałam 🙂

  2. Lata 90-te to lata mojej młodości. Choć ja zapamiętałam je z szaleństwem na zbieranie naklejek, plakatów i innych wycinków z Brawo czy Popcornu. Słuchanie Whitney Houston czy Michaela Jacksona. Gumy turbo. Oj długo bym jeszcze wymieniała 😀

  3. Nie wiem czy patrzę na te lata z sentymentem, bo nie pamiętam tak dobrze ‘dobrych’ chwil. Niemniej jednak zawsze ciekawiła mnie moda tych lat.

  4. Lata 90-te kojarzą mi się z eksperymentami. Stylizacja która utkwiła mi wtedy w pamięci to różowo błękitne leginsy w kwiaty z bluzą w ten sam deseń. Nie rozumiem dlaczego mi się wtedy wydawało że wyglądam super 🤦‍♀️

  5. Oh najlepsze lata! Mi się kojarzą z wolnością bo wtedy jeszcze telefony nie były drugą ręką i mimo, że miałam swojego Alcatela to większość życia spędził w szafce. W końcu SMS kosztował złotówkę czy pięć. 😂 Bez telefonu jakoś dało się wtedy żyć chociaż już były bardzo popularne to nie niezbędne. A stylizacje są świetne, musisz częściej robić sobie taki fryz! Bomba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *