Odważnie, coraz odważniej z NA-KD Fashion

Uzupełniam szafy o rzeczy, które mają w sobie coś, TO COŚ co podziwiam od dawna, a jakoś nie miałam odwagi tego wcześniej założyć. Dlaczego akurat taki pomysł? Chyba już za długo tkwię w jakiejś stagnacji (modowo też), za długo siedzę w domu i szukam w sobie na nowo oryginalności, kreatywności i hm… próbuję zaskoczyć w tej sytuacji samą siebie.

Czy mi się udało?

Obskoczyłam zacną ilość zdjęć, inspiracji, sklepów online, butików, ogólnie miejsc w internecie. Tym razem nie mogłam, ba! NIE CHCIAŁAM iść na kompromisy, to musiało być coś WOW. Coś co przy okazji posłuży mi na parę sezonów, a co najważniejsze: odda mój charakter i osobowość.

No i znalazłam…

Buttoned Cuff Blazer Brown

Moja perełka, najważniejsza z ważnych marynarek, nowa królowa mej szafy. Szeroka, trapezowa marynarka we wzór wężowej skóry. Wprost z kolekcji Influencer, stworzona w asyście blogerki modowej - Anny Nooshin. #animalprint opanował wybiegi, social media i streetwear. Wzór ten wraca do nas co kilka lat jak bumerang i zawsze wywołuje spore zamieszanie. Kiedyś synonim kiczu, symbol starszych Pań na zmianę z fankami białych kozaczków i blado-różowych ust. Motyw ten pokochały gwiazdy już kilka dekad temu. Jednak jego historia sięga aż starożytnego Egiptu jak i kilka wieków wstecz. Swego czasu był to znak luksusu, bogactwa i statusu społecznego. Ukochany print cudownej Sophii Loren.

I ja w tej marynarce czuję się jak gwiazda. Założyłam do niej totalnie klasyczną i nudną, małą czarną, która w takim połączeniu zyskała 200% mocy. Animal print można traktować tak samo jak kolor nude, który pasuje do wszystkiego. Dlatego marynarka jest na tyle uniwersalna, że założę ją jeszcze i do białych sukienek, do jeansów, do musztardowej spódnicy, a nawet do czerwonej sukienki, bo kto zabroni mi takiego przepychu?

Zwierzęce szaleństwo chyba utkwiło we mnie na tyle mocno, że teraz nabieram ochoty na płaszcz, cały w takim princie. Myślicie, że to będzie dobry wybór?

Marynarka: NA-KD
Naszyjnik: Lolita Accessories
Zegarek: Rosefield
Botki: F&F

 

Mesh Frill Dress Green

Zwiewna sukienka boho w bardzo nieoczywistym kolorze brudnej zieleni. I gdyby zamknąć lata 70’ w jednej stylizacji, to ta sukienka byłaby do tego idealna. Falbany, ogrom falban w dolnych partiach – opcja idealna dla mnie, gdzie lubię poszerzać się od pasa w dół, ze względu na dość szczupłe nogi (co nie zawsze lubię) i wąskie biodra (tym bardziej nie przepadam). Półprzezroczysty materiał na plecach dodaje kreacji charakteru. Opcja idealna na teraz, czyli na wschodzącą, piękną wiosnę. Ale nie tylko, jesienią będę zakładać ją równie chętnie, bo jej kolor, który mogę śmiało dodać do grupy kolorów ziemi, będzie pasować do spadających liści, mgły i chłodniejszych dni.

Sukienka jest przede wszystkim bardzo wygodna i sposób w jaki okala ciało pozwala podkreślić kobiecość, nie odsłaniając przy tym zbyt wiele. Uwielbiam w niej to, że w zależności od doboru dodatków – zyskuje na finalnym wydźwięku. W ciężkich botkach czy może w wysokich szpilkach? Zegarek z dużą tarczą i frędzelki? A może delikatne kolczyki i malutka torebka? Sukienka nabiera wielu twarzy, a co za tym idzie? Wreszcie nie jest ciuchem tylko na jedną okazję, jupiii!

(małe PS.
w trakcie robienia tych zdjęć padał grad, widać?)

Sukienka: NA-KD
Zegarek i kolczyki: Lolita Accessories
Botki: F&F

 

Podoba się? W takim razie bardzo mi miło.
Klik w link jeśli też chcecie uzupełnić swoją szafę o takie stylizacje.
Do 27 marca z kodem PPRZYGRODZKA15 macie 15% rabatu na cały asortyment sklepu!

MARYNARKA

SUKIENKA

14 thoughts on “Odważnie, coraz odważniej z NA-KD Fashion

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *