PACHNIEĆ JAK BOGINI IDUNN – woda perfumowana Possess The Secret

Informując o tym, że mam w domu kilkanaście zapachów – raczej nikogo nie zaskoczę. Lubię je kolekcjonować, nie potrafię wybrać swojego ulubionego, dlatego buteleczki z perfumami zapełniają mi całą półkę w łazience.

Jeśli chodzi o zapachy klasyfikuję je, nadaję im kategorie: pory roku, pory dnia, nastrój i pogodę. Zwracam uwagę też na ich szlachetność, dojrzewanie zapachu i kompleksy zapachowe. Ale przede wszystkim skupiam się na tym jaki łańcuch skojarzeń powstaje w moim mózgu przy każdym z tych zapachów.

Ostatnio potrzebowałam nowego zapachu na zimę, czegoś mocniejszego, cięższego, bardziej wieczorowego. Czegoś luksusowego. A z czym kojarzy mi się luksus? Ze złotem, z diamentami, ze sztuką, uwodzeniem, czerwonymi kreacjami, z koroną, biżuterią… Ze zmysłowością, zadziornością, być może z pewnego rodzaju egzotyką.

Wtedy dzięki Agnieszce Kowal trafiłam na zapach inspirowany jedną z najbardziej pięknych kobiet, z synonimem luksusu, władzy i siły.

Z boginią Idunn

Od lat jestem fanką mitologii, wynika to w dużej mierze z kierunku stuiów jaki dla siebie wybrałam wiele lat temu. Dlatego słysząc o tym, że istnieją na tym świecie zapachy inspirowane mitologią, a co ważne, mitologią skandynawską - od razu zdecydowałam, że muszę je wypróbować.

KIM BYŁA IDUNN?

Bogini wiosny Idunn pilnowała złotych jabłek. Jabłek niesamowitych, nieziemskich, jabłek, które dawały wieczną młodośc i siłę. Niezależnie od tego, ile jabłek zjadali bogowie, ich liczba zawsze pozostawała taka sama. Tylko bogowie mieli do nich dostęp i chociaż były one marzeniem wielu, były czymś niedoścignionym, wielkim skarbem. Tym sposobem Idunn mogła być metaforą siły, urody, witalności i wiecznego piękna. Tylko ona decydowała komu chce owe jabłka rozdawać. Idun podawała je bogom na ucztach w Asgardzie. Dotkliwie odczuto stratę złotych jabłek, kiedy Idunn i jej owoce porwał olbrzym Thjazi. Bogowie natychmiast posiwieli i zaczęli się starzeć. Loki, będący pośrednim sprawcą porwania, zdołał uwolnić Idunn i przywieźć do Asgardu wraz z owocami. Jej imię znaczyło dosłownie odnawiającaodmładzająca. Uosabiała pory roku pomiędzy marcem a wrześniem.

Woda perfumowana Possess The Secret to zapach, który jest zdecydowanie zapachem ciężkim, klasycznym, mocnym i kobiecym. Mogłabym go sklasyfikować jako słodki i seksowny, ale przede wszystkim jest to zapach dla kobiet, które chcą żeby to jak się pachnie stało się ich życiową sygnaturą.

Na początku warto pochylić się nad nutami zapachowymi tych perfum:

Głowa

bergamotka, czarna porzeczka, jaśmin

Podstawa

drzewo sandałowe, słonecznik, wanilia

Serce

japoński kwiat wiśni, orchidea, osmanthus

Woda perfumowana Oriflame Possess The Secret dzięki swojemu zmysłowemu aromatowi przeniesie Cię do czarodziejskiego, orientalnego ogrodu pełnego kwitnących kwiatów.

Woda ta  to ucieleśnienie luksusu i kwintesencja ekskluzywności. Kojarzy mi się z wodami toaletowymi wprost z ciemnych, przytulnych, francuskich kawiarni. Tak, to francuskie perfumy są pierwszą myślą jeśli chodzi o ten zapach. Drugie skojarzenie to: KOBIETA SUKCESU. Wiecie, taka kobieta, której wystarczy czerwona szminka i szpilki aby podbić świat. Władcza, wie czego chce, jest pewna swoich wdzięków, umiejętności i talentu. Trochę taka kobieta, którą każda z nas, skrycie w sercu chce być.

Jego przeznaczenie może być szerokie, aczkolwiek rzadziej używałabym go wiosną i latem. Zdecydowanie nie będzie to zapach, dla nastolatek, które cenią sobie lekkie i zwiewne nuty. Osobiście uważam, że jest zapachem idealnym na obcecną porę roku, pomimo tego, że Idunn była boginią wiosny. W czasie letnim jest fajną opcją na wieczór, dzięki sensualności i zmysłowości nut zapachowych jest idealny na randkę (mój mąż to potwierdza, a nos ma dobry). Usłyszałam nawet ostatnio, że wielu mężczyzn chciałoby, że ich kobiety pachniały… WŁAŚNIE TAK! I wcale mnie to nie dziwi, bo zapach jest na tyle tajemniczy i kuszący, że może śmiało podkręcić temperaturę między dwójką ludzi.

To co ja w tym zapachu czuję to przede wszystkim jabłko z cynamonem, zapach który zresztą uwielbiam od dziecka. Dodatkowo wyczuwam zapach ananasa, który podbija tę kobiecą słodkość, jaka z flakonika się wydobywa.

Luksus tego zapachu został też podkreślony poprzez nietypowy flakon. Nawiązuje on właśnie do starożytności i silnej, kobiecej, pięknej kobiety. Buteleczka jest nietuzinkowa, nietypowa i na pewno może pełnić rolę ozdoby na naszej półce z zapachami.

Zapytałam paru znajomych i swoje przyjaciółki, czy zapamiętali to, jak ostatnio pachnę. Odpowiedź była bardziej niż zadowalająca i wszyscy twierdząco kiwali głowami. Słyszałam pochlebne opinie, szczególnie o trwałości zapachu, o jego egzotyce, o kuszących nutach. Ale co najważniejsze – proste słowa o tym, że pachnie się WYJĄTKOWO łechtają ego i tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że wybór zapachu był trafiony, a moja intuicja przy poszukiwaniu zapachu luksusowego nie zawiodła.

Dla fanów mocnych zapachów, równie mocne 10/10 w punktacji generalnej.

W mojej punktacji będzie podobnie, a do tego zapach klasyfikuje na mocnym podium moich ulubionych perfum, nie tylko tych zimowych.

JAK ZNALEŹĆ TE PERFUMY?

Jeśli chcecie dorwać ten zapach, a przy okazji zaczerpnąć porady nt. tego jak możecie pachnieć i które nuty zapachowe teraz królują zapraszam Was do Agnieszki kowal. Kliknij w link niżej!

AGNIESZKA KOWAL

17 thoughts on “PACHNIEĆ JAK BOGINI IDUNN – woda perfumowana Possess The Secret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *