ZOEVA – ulubieńcy: Aristo i En Taupe

Każda nowa paleta to dla mnie nowe wyzwanie. Wyzwanie kolorów, ale przede wszystkim: wyzwanie tego jak ja to ogarnę. Czy w takim razie dwie palety = dwa razy więcej wyzwań?

Na paletki Zoevy nastawiałam się od dawna. Dlatego z przyjemnością mogę podzielić się z Wami moją opinią, bo wydaje mi się, że przetestowałam je wzdłuż i wszerz.

Może na początku skupmy się na tym, co firma ma nam do zaoferowania jeśli chodzi o kosmetyki i jak się przedstawia:

"Zoeva to młoda, niemiecka marka kosmetyków, która skupia się na indywidualnym pięknie kobiet i jest znana ze swojej miłości i pasji do makijażu oraz akcesoriów. Każdy produkt marki Zoeva jest tworzony w oparciu o aktualne trendy w makijażu, a pędzle zyskały już miano „kultowych” ze względu na swoją jakość i niesamowity makijaż, jaki można nimi osiągnąć". - żródło: Sephora

W moje ręce trafiły dwie wersje kolorystyczne. Klasyczna, „spokojna”, ale bardzo elegancka: EN TAUPE i bardziej wieczorowa, ciemniejsza, oscylująca wokół szlachetnych odcieni: ARISTO.

Obie palety, jak na Zoevę przystało – zapakowane są w elegancki kartonik, wysuwając z nich już faktyczny produkt widzimy, że pudełko jest wykonane bardzo dobrze, a co dla mnie najważniejsze, obie palety prezentują się bardzo atrakcyjnie dla oka, a ich design przyciąga nawet tych bardzo wymagających. Tak – w tym mnie, bo ja jednak jestem okrutna sroka jeśli chodzi o wygląd produktów.

Zapraszam dalej, w moje skromne progi, przybliżę Wam zawartość palet, mam też dla Was pierwsze swatche!

ŁADNY DESIGN.

Jak wspominałam wyżej, obie palety zapakowane są przecudownie, przez co już na sklepowej półce przyciągają oko. Okładka En Taupe wykonana w stylu geometrycznym, dodatkowo (co bardzo mnie zaskoczyło) w zależności od natężenia światła i jego położenia – mieni się i przybiera każdy kolor tęczy. Muszę przyznać, kiedy wzięłam ją pierwszy raz do ręki od razu zareagowałam wielkim WOW.

Aristo znów przywodzi na myśl lata 20’, przynajmniej jeśli chodzi o moją wyobraźnie. Kojarzy mi się z plakatami obwieszczającymi pojawiający się w mieście kabaret. Czarne tło i wybite w nim złote litery wyglądają niezwykle elegancko, ale przede wszystkim – kobieco – czyli to co misie lubią najbardziej. Wzory na niej nawiązują do natury, przyrody, ziemskich żywiołów.

Obie palety posiadają 10 kolorów cieni prasowanych.

Wymiary palety: 18.8 x 8.8 x 1.0 cm
Średnica każdego cienia: 2.6 cm
Ciężar netto: 10 x 750 mm

 

SWATCHE, PORÓWNANIE KOLORÓW, SPOJRZENIE Z BLISKA

Pozwólcie, że omawianie kolorystyki rozpocznę od palety En Taupe. Jest moją ulubienicą jeśli chodzi o moją obecną kolekcję cieni (chociaż kolekcja mocno się rozrasta, stwierdzam to z lekkim… przerażeniem).

En Taupe inspirowana jest szlachetnymi tkaninami, zawiera w sobie 10 kolorów, zarówno matowych , satynowych jak i metalicznych/perłowych, oscylujących wokół szarości, brązów, beżu, a także różu i fioletu. Nie bez powodu takie zestawienie kolorystyczne przypadnie do gustu większości kobiet. Jest bardzo uniwersalne i można stworzyć nim praktycznie każdy makijaż, od jasnego – dziennego, po odrobinę ciemniejszy, bardziej zmysłowy. Z jednej strony można nazwać ja klasycznym „nudziakiem”, ale dodanie do palety właśnie perłowych fioletów dodaje nam nowe możliwości jeśli chodzi o zabawę nimi na powiece. Co ważne – paleta pasuje do każdego odcienia karnacji.

Jeśli chodzi o pigmentację: jak to z jasnymi kolorami bywa, trzeba się przy nich bardziej natrudzić, ale nie znaczy to, że pigment jest słaby czy niewidoczny. Osobiście jestem zadowolona z tych kolorów, tym bardziej, że polowałam na takie odcienie i w żadnym wypadku mnie nie zawiodły. Najwięcej radości dały mi właśnie kolory ciemniejsze, pigmentacja jest naprawdę zacna, a kolory Wrapped in Silk i Exquisite są po prostu przepiękne. Łączenie kolorów na powiece jest przyjemne, cienie łatwo się blendują, a co najważniejsze – osypują się ledwie minimalnie.

Druga w recenzji jest paleta Aristo. Producent deklaruje, że jej kolory wyrażają potęgę żywiołów, od ziemistego brązu, poprzez rozżarzoną terakotę, chłodny błękit i żółty odcień zboża, po beż nude. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Słusznie można porównać ją właśnie do czterech żywiołów, dzięki czemu wykonanie zróżnicowanego makijażu staje się bardzo proste. Myślę, że będę ją wykorzystywać do makijaży wieczorowych i to właśnie nią wykonałam makijaż do mojej pierwszej sesji ciążowej, która już wkrótce znajdzie się na blogu.

Pigmentacja praktycznie idealna. Poza kolorem Blessing, wszystkie odcienie malowały się ładnie, szybko osiągałam kolor docelowy, ale niestety tutaj zauważyłam już większe osypywanie się cieni. Nie wiem czy jest to związane z tym, że po prostu kolory są ciemniejsze, czy może moja technika zawiodła… W każdym razie – kolorystycznie jest szał, znów mam swoje dwa ulubione odcienie: pomarańczowy, mieniący się Energetic i dymny, grafitowo-granatowy Mother’a House. Byłam w sporym szoku, że dodając do nich odrobinę żółci można je tak fajnie ze sobą zestawić.

W przypadku obu palet, cienie aplikowałam na przygotowaną wcześniej powiekę. Wykorzystałam w tym celu bazę pod cienię, poczekałam aż wyschnie i… do dzieła. Makijaż trzymał się do wieczora, także jego trwałość jest zadowalająca. Jedyne co mnie denerwuje to jak zawsze moje chytre rączki i niesamowita ochota grzebania przy oku co chwilę. Ale taki mój los! Lata bez makijażu robią swoje i trzeba się wszystkiego uczyć od nowa i stare przyzwyczajenia muszą ustąpić tym nowym.

ZOEVA: EN TAUPE I ARISTO – PODSUMOWANIE

Palety kusiły mnie od dawna. Słysząc wielokrotnie dobre opinie na ich temat nie mogłam zwlekać zbyt długo jeśli chodzi o ich testy. Na pewno mogą służyć samodzielnie, ale też dobrze współpracują z cieniami innych marek, także z powodzeniem mogą tworzyć bazę pod dalsze zabawy kolorystyczne. Pamiętajmy jednak,że przy użyciu JEDNEJ palety, całkowicie samocidzielnie, można stworzyć wiele makijaży. Na pewno spodobają się kobietom, które są fankami klasycznego looku, tego na dzień, ale też na większe wyjścia i eleganckie imprezy. Brakuje w nich oczywiście szalonych brokatów i neonowych odcieni, ale nie takie jest ich przeznaczenie. Te palety prezentują klasykę, czar, zmysłowość.

Cena takich palet to około 90zł. Jest ona jak najbardziej adekwatna do jakości kosmetyku i tego jak jest wykonany. Także od strony wizualnej.

Można nabyć je w każdym sklepie Sephora.

PALETA EN TAUPE

PALETA ARISTO

34 thoughts on “ZOEVA – ulubieńcy: Aristo i En Taupe

  1. Hi. I have checked your pprzygrodzka.com and i see you’ve got some duplicate content so probably
    it is the reason that you don’t rank hi in google.
    But you can fix this issue fast. There is a tool that
    generates content like human, just search in google: miftolo’s tools

  2. This design is incredible! You certainly know how to keep a reader amused.
    Between your wit and your videos, I was almost moved to start my own blog (well, almost…HaHa!) Wonderful job.

    I really enjoyed what you had to say, and more than that, how you presented it.
    Too cool!

  3. Please let me know if you’re looking for a article
    writer for your blog. You have some really good posts and I think I
    would be a good asset. If you ever want to take some of the load off, I’d absolutely
    love to write some material for your blog in exchange for a
    link back to mine. Please send me an email if interested.
    Thanks!

  4. I Drop eine Kommenar hinzufügen wann immer I besonders genießen eine article auf Webseite oder wenn ich etwas zu wertvoll beitragen zu Die
    Diskussion. Es ist ausgelöst derr Leidenschaft kommuniziert im Poost
    I sucht. Und nach dies article% BLOG_TITLE%. I war erswtellen eine Kommentar hinzufügen 😛 I Sie haben ein paar Fragen für Sie, wenn Sie ob es in Ordnung
    in Ordnung. Ist es einfadh oder bedeutet es aussehen wie wenige von diesen Bemerkungen sehen wie sie ssind der
    linken hirntot Menschen? 😛 Und, wenn Sie
    Scyrift erden at andere Plätze, Ichh würde wie auf mithalten Sie.
    Könnte machen Siie ene Liste jeder vonn alle Communijty
    Websites wie Ihr LinkedIn-Profil, Facebook oder Twitter?

  5. Everyone loves what you guys are usually up too.
    This kind of clever work and exposure! Keep up the
    superb works guys I’ve incorporated you guys to my own blogroll.
    I am sure this piece of writing has touched
    all the internet viewers, its really really fastidious post
    on building up new blog. I’ve been browsing online more than three hours as of late,
    yet I never discovered any attention-grabbing article like yours.
    It is pretty value enough for me. Personally, if all site owners and bloggers made excellent content
    as you probably did, the net will probably be a lot more helpful than ever before.

    http://foxnews.net

  6. I have noticed you don’t monetize your site, don’t waste your traffic, you can earn extra bucks every month.
    You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all websites),
    for more details simply search in gooogle:
    boorfe’s tips monetize your website

  7. Hi. I see that you don’t update your page too often. I know
    that writing content is boring and time consuming. But did you know that there is a tool that allows
    you to create new articles using existing content (from
    article directories or other websites from your niche)?
    And it does it very well. The new posts are unique and pass the copyscape test.
    Search in google and try: miftolo’s tools

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *