BZOVE LOVE

Kto tęskni za wiosną?

Lato jest cudowną porą roku, ale to wiosna jest zdecydowanie tym czasem, na który co roku czekam najbardziej (nie licząc zimowych świąt, bo... choinka, pierogi, barszcz i bigos). Moje zamiłowanie do kwiatów, natury, przyrody i momentów kiedy wszystko... żyje, pachnie i cieszy oko wygrywa nawet z częstym widokiem wiosennej pluchy i ulewnymi deszczami.

W tym roku udało mi się naprawdę "przycisnąć" i intensywnie działać na planie zdjęciowym w klimatach własnie kwiatowych i kolorowych. Były sesje w wodzie, na pustyni, w palmiarni, w ogrodach botanicznych, ze zwierzętami... A także wiele zdjęć w studio - takich jak beauty, a nawet bodypainting. Ale jedną sesję chyba polubiliście wyjątkowo, przynajmniej tak wnoszę analizując mój Instagram.

Była to fioletowa, pachnąca bzami sesja z Pauliną Siwiec.

Paulinę znam od... hm. Ponad 3 lat. Aż ciężko uwierzyć, że minęło już tyle czasu, kiedy zrealizowałyśmy pierwszą, wspólną sesję. Nasze rodzinne domy są całkiem niedaleko siebie, dzięki czemu kiedy nadarzy się okazja - możemy razem tworzyć i nasza znajomość zalicza się do tych bardzo płodnych. Mamy za sobą takie sesje jak własna interpretacja Roszpunki, czy chociażby moja ulubiona do dziś sesja w słonecznikach. I zdjęcia w bzach wręcz musiały wyjść spod ręki Pauliny, bo w kwestii tego klimatu widzimy i myślimy praktycznie tak samo.

 

Pamiętam jak dziś, kiedy zobaczyłam piękną, fioletową suknię z cudownym kołnierzykiem, której zdjęcie dostałam od Pauliny na massengerze. Pierwsze co pomyślałam to: JA MUSZE KIEDYŚ W NIEJ ZAPOZOWAĆ! Nawet nie wiecie jak zjadała mnie zazdrość, kiedy widziałam ją u Paulinki w portfolio i tęskniłam już do niej, chociaż  nigdy nie miałam jej na sobie. Więc kiedy pojawiła się wiadomość o prostej treści: jutro, wieczór, ty, ja, bzy, fioletowa kiecka - bez względu ma zmęczenie po innym planie zdjęciowym, bez względu na czwarty miesiąc ciąży i no cóż - bliską przyjaźń z muszlą klozetową w toalecie (pozdro mdłości!), pomyślałam że nie odpuszczę, pędzę lecę i zrealizujemy to, chociażbym miała tam w tych krzakach omdleć.

Nie omdlałam, NA SZCZĘŚCIE! A efekty mogliście podziwiać w naszym portfolio już od czerwca. Dzięki sesji w bzach mogłam też poznać cudowną Klaudię, co zaowocowało jeszcze innymi, równie fajnymi współpracami, pięknymi makijażami i kolejną naprawdę świetną znajomością. Na pewno pochwalę się tu jeszcze naszymi zdjęciami, bo wierzcie mi - Klaudia naprawdę potrafi czarować pędzlami, oj potrafi.

Obiecałam sobie, że wyrwę się jeszcze kiedyś na zdjęcia w pola gipsówek, w krzaki hortensji, w azalie, w tulipany i w tak... wiele innych kwiatowych miejsc, bo jest przecież taki ogrom cudów do obfocenia w naszej okolicy. I aż strach pomyśleć, że mogą nas te cuda ominąć. A ja tak bardzo kocham kwiaty!

 

Fotograf: Paulina Siwiec
Modelka: Paulina Przygrodzka
Wizaż: Klaudia Kowalczyk - Lipa
Asysta: Bartłomiej Przygrodzki

 

Takie dwa małe pytania na koniec. Jakie kwiaty są Waszymi ulubionymi? I w jakich kwiatach chcielibyście zobaczyć zdjęcia? Może mnie zainspirujecie? Mam teraz aż za dużo czasu na szukanie nowym miejsc, więc mogę ten czas pożytecznie rozplanować, aby po nowym roku wrócić do Was ze zdwojoną siłą i jeszcze lepszymi projektami. I kolejna kwestia. Chcecie zobaczyć jak na backstage sesji zdjęciowej bywa... zabawnie? Mam parę pamiątkowych fot, które pokazują prawdziwy klimat na planie, chętnie się nimi podzielę!

28 thoughts on “BZOVE LOVE

  1. Efekty sesji niesamowite! Ja kocham bez więc zakochałam się w tej odsłonie! A co do pory roku to ja kocham polska jesień @dkaniasta

  2. Pani Bzów❤️ Uwielbiam tę sesję, chyba najlepsza jaką widziałam do tej pory u Ciebie.
    Ja również kocham wiosnę, zarówno nieśmiałe przebudzenie jak i wybuch natury.

    Chętnie zobaczyłabym coś z begoniami 🙂

  3. Też mam sesje wśród czarnego bzu, oczywiście nie tak profesjonalne i z przed kilku lat ale to piękne tło. Uważam, że każdy kwiat w różnej formie wianka czy po prostu sama ich obecność bardzo uświetnia fotografię 🌹

  4. Ja jestem miłośniczką polnych kwiatów, wszystkie które rosną na polach, które żyją swoim życiem !
    Może pomyśl o sesji właśnie w takich miejscach, na polach, nawet wśród zbóż ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *